Pograliśmy w „pingla”

Czwartek 21 listopada 2013

Robi się bardzo ciekawie w Grand Prix Słubic w tenisie stołowym. Pod nieobecność faworytów czający się blisko czołówki panowie zgarnęli dużo punktów i zasilili nimi swoje konto w "generalce".

 

Ze swojej szansy skorzystał m. in. Robert Wojtczak z Górzycy i słubicki „człowiek od tenisowych rakiet”, czyli Wojtek Tomków. Ten pierwszy rzutem na taśmę pokonał wszystkich, ten drugi był drugi, a numer trzy polubił Mirosław Baraniecki z Dębna. Z kolei u młodych zwyciężył Krystian Tatarewicz (Słońsk) przed Filipem Lewaszkiewiczem (Słońsk) i Pawłem Janiakiem (Rzepin). Przed nami jeszcze dwa turnieje w ostatnie piątki października i listopada. Zobaczymy, kto ostatecznie zgarnie tegoroczne puchary za otwarte mistrzostwa Słubic. Organizator Grand Prix, czyli stowarzyszenie FSL- Aktywni dla Powiatu dziękuje za udział wszystkim gościom. Niestety, trochę smutne jest, że mimo tego, iż dla przykładu turniej odbywał się w Słubicach, na 23 wszystkich uczestników tylko siedmiu zawodników było miejscowych. Pozdrawiamy zatem serdecznie pasjonatów tego sportu z wielu miejscowości, z panem Czesiem Grabowskim ze Słońska na czele, który na każdy nasz turniej przywozi gromadkę dzieciaków (zazwyczaj z grającymi rodzicami). No i jesteśmy dumni, iż od początku gra u nas Amelia Wiącek- pierwsza dama polskiego tenisa stołowego w kategorii "żaczek"!

 

Robert Tomczak

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij