Ziemia kryła setki ciał

Poniedziałek 27 maja 2013

20 kwietnia w lesie na przedmieściu Kostrzyna zakończono rozpoczęte w październiku poszukiwania szczątków żołnierzy radzieckich, którzy zginęli podczas bitwy pod Kostrzynem i zostali tu pochowani w 1945 r.

 

Po wojnie władze PRL zadecydowały o przeniesieniu szczątków żołnierzy na cmentarze wojskowe w całej Polsce. Przeprowadzone badania wykazały, że w ziemi wciąż znajdują się kości żołnierzy. Pierwsze od 60 lat poszukiwania zorganizowano w październiku. Wtedy z ziemi wykopano szczątki ponad stu żołnierzy, poległych w walkach o Kostrzyn w 1945 r. Były też pozostałości mundurów, amunicji, prywatnych rzeczy żołnierzy, a nawet dwa medale za zasługi na polu walki. - Dostaliśmy sygnał, że w lesie cały czas mogą być ciała. Przeprowadziliśmy próbne wykopy, okazało się, że ziemia faktycznie cały czas skrywa ludzkie szczątki. Dlatego poprosiliśmy, żeby sprawą zajęli się eksperci – mówił „Gazecie Lubuskiej” Ryszard Skałba, dyrektor Muzeum Twierdzy Kostrzyn. Wznowiono więc badania, które zakończono 20 kwietnia.

 

Pretensje Rosjan

 

W okolicach Kostrzyna nad Odrą pochowanych zostało ponad 1000 żołnierzy Armii Czerwonej. W 1953 r. władze PRL przeprowadziły ekshumacje, które zostały potwierdzone przez oficjalne dokumenty. Wtedy jednak prawdopodobnie wykopano z ziemi same czaszki, pozostawiając resztę szkieletów. Stało się to przyczyną sporego napięcia miedzy Moskwą a Warszawą. W zeszłym roku rosyjskie media doniosły o „skandalu” związanym z ekshumacją rosyjskich żołnierzy poległych na terytorium Polski. Według rosyjskiej stacji telewizyjnej Channel 1 szczątki były „barbarzyńsko” wyciągane z grobów i jedynie cześć z nich została przeniesiona. Szybko jednak okazało się, że taka praktyka była w tamtych czasach normą. Ciała w ziemi cały czas się rozkładały, miały jeszcze tkanki, praca była koszmarna. W taki sposób swoich żołnierzy ekshumowali po wojnie nawet sami Rosjanie. Mało tego, mieli do tego specjalne narzędzia: siekierę na długiej tyczce do odcinania głów i bosaki, do wyciągania ich z dołu. Głowy z Kostrzyna, wykopane 8 lat po wojnie, trafiły na cmentarze w Gorzowie i Cybince. W lesie w Kostrzynie pozostały więc w większości jedynie niekompletne szkielety.

      

       Nie tylko kości

 

       Teraz, po 60 latach, z ziemi wykopano kości, elementy mundurów, amunicję i buty żołnierzy. Szczątki spoczywały na głębokości ok. półtora metra. Ciała układane były najczęściej w trzech warstwach. Niektóre kości noszą ślady interwencji lekarzy. Badacze trafili np. na przecięty w połowie piszczel, co świadczy o amputacji nogi. W pracach ekshumacyjnych brały udział: Grupa Poszukiwawcza "Witeź", wolontariusze z Litwy i Łotwy zrzeszeni w Organizacji Poszukiwawczej "Patriota" oraz wileńskiej grupie "Zapomniani Żołnierze", grupa kostrzyńskich wolontariuszy oraz pracownicy Muzeum Twierdzy Kostrzyn. 21 kwietnia wykopane szczątki pochowano na cmentarzu wojennym Armii Czerwonej w Cybince.

       (woj na podst. materiałów prasowych)

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij