Uważajmy na oszustów!

Poniedziałek 22 sierpnia 2016

W Lubuskiem grasują kolejni naciągacze. Tym razem na cel wzięli posiadaczy telefonów stacjonarnych.

Miejski Rzecznik Praw Konsumentów w Gorzowie Wlkp. odnotował już ok. 50 skarg związanych z podpisaniem umowy z Polską Grupą Telekomunikacyjną, która oferuje usługę „Telefonia Polska Razem”. Ten twór wykorzystuje fakt, że jego nazwa jest podobna do nieistniejącej już Telekomunikacji Polskiej. W ten sposób naciąga kolejnych ludzi na podpisywanie umów, które są dla nich niekorzystne. Co ciekawe, firma istnieje naprawdę i działa legalnie. Jej przedstawiciele dzwonią najczęściej do starszych osób i prowadzą rozmowę w taki sposób, by ci byli przekonani, że rozmawiają z konsultantem starej „tepsy”. Podczas takiej rozmowy namawiają na skorzystanie z „niebywałych” promocji, do czego wystarczy podpisanie dodatkowej umowy. Do namówionej osoby wysyłają kuriera, który ma za zadanie odebrać podpis na wielostronicowej umowie, nie zostawiając przy tym nawet jednego egzemplarza. Klienci orientują się dopiero, gdy dostają do opłacenia dodatkowy rachunek. Kiedy chcą odstąpić od umowy okazuje się, że muszą zapłacić karę – od kilkuset do nawet 1500 zł. Gdy nie chcemy płacić, zaczyna się straszenie przez firmę windykacyjną, która grozi zajęciem naszego majątku. Przypominamy, że majątek może zająć tylko i wyłącznie komornik i to po wcześniejszym wyroku sądu.

 

Firmę bada prokurator

Sprawą Polskiej Grupy Telekomunikacyjnej zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta i ostrzegł potencjalnych klientów przed tą firmą. Ta twierdzi, że rzetelnie informuje klientów o swojej nazwie i ofercie, jednak sprawą operatora zajmuje się również warszawska prokuratura okręgowa. Na dziś przeciwko PGT występuje 515 pokrzywdzonych i liczba ta ciągle rośnie.

 

Nasza rada

Jeżeli spotka państwa podobna nieprzyjemna przygoda, proszę nie odpuszczać do samego końca. Firma może oddać sprawę do sądu, ale praktyka gorzowskiego rzecznika konsumentów pokazuje, że jeżeli osoba złoży stosowne wyjaśnienia i będzie walczyć o swoje, operator wycofa roszczenia. Najlepiej gdybyśmy też uważali od samego początku. Przede wszystkim na oferty składane nam telefonicznie. Zanim na cokolwiek się zgodzimy, zażądajmy przesłania umowy do przeczytania. Najlepiej jednak wybierzmy się do znanego, zaufanego i doświadczonego sprzedawcy. Wtedy będziemy mieć pewność, że nie jest to „skoczek”, który szuka szybkiego zarobku, a w razie reklamacji, przynajmniej będziemy wiedzieć do kogo się zgłosić.

Adam Piotrowski

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij