Sparaliżowane miasto
Wtorek 18 czerwca 2013
W naszym powiecie trafił się jeden z częstych w naszym kraju drogowych absurdów.
Ul. Warszawska w Torzymiu – jedyna arteria prowadząca od węzła autostradowego do byłej krajowej dwójki, od kilku miesięcy przypomina wykop ziemny, a po opadach deszczu bajorko. Tylko czekać, aż zaczną pływać tam ryby i kaczki. Co jednak wywołuje największą konsternację, to fakt, że na odcinku rozkopanej jezdni nie widać żadnego robotnika.
Jak dowiedzieliśmy się w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze utrudnienia są spowodowane tym, że firma, która do tej pory wykonywała inwestycję zbankrutowała. – Obecnie trwa inwentaryzacja prac wykonanych przez firmę, która opuściła plac budowy. Planujemy, żeby je zakończyć do 14 czerwca. Zaraz po tym ogłosimy przetarg i wyłonimy firmę, która dokończy prace na tym odcinku drogi wojewódzkiej nr 138 – powiedział w rozmowie z nami Henryk Napierała, dyrektor ZDW w Zielonej Górze. Obiecał, że zrobi wszystko, żeby skrócić czas wszystkich czynności formalnych. Dla mieszkańców Torzymia i kierowców mamy jednak złą wiadomość – utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilka miesięcy.
(A.P.)





