Równi i równiejsi

Piątek 16 sierpnia 2013

Woodstock: tłumy ludzi, koncerty, mnóstwo stoisk, wśród których prym wiodą te oferujące darmowe gadżety. Na parkingu przy kostrzyńskim Tesco gadżetomania sięgnęła zenitu: przez cały okres trwania festiwalu rozdawano tam darmowe pufy, warte ok. 300 zł. Niektórzy próbowali ominąć ogromne kolejki oraz zasady zdobycia siedzisk i wejść w ich posiadanie na lewo. Szkoda tylko, że wśród nich znalazł się też mundurowy, który miał czuwać nad bezpieczeństwem i porządkiem.

 

Przypomnijmy: owe pufy były obiektem pożądania setek woodstockowiczów. Pierwszego dnia festiwalu były one rozdawane za darmo, toteż nic dziwnego, że nazajutrz ustawiła się po nie ogromna kolejka. Tłumy ludzi w pocie czoła, w temperaturze powyżej 35 stopni stały pod namiotem reklamowym jednej ze znanych marek papierosów w oczekiwaniu na upragnione fotele.

 

Upchnął w radiowozie

 

Tym razem jednak spotkało ich lekkie rozczarowanie: tego dnia bowiem, by zdobyć upragnioną zdobycz, trzeba było wykazać się umiejętnościami manualnymi i umysłowymi. Nie zraziło to jednak setek osób, które stanęły w szranki o pomarańczowe siedziska. Wielu z nich poległo, nie zdobywszy nagrody. Nie wszyscy jednak stanęli do walki. Jednym z nich był policjant, który, omijając ogromną kolejkę, podszedł do jednego z ochroniarzy i szepnął mu coś na ucho. Ten skinął na hostessę, która zaprowadziła go do stojącego obok tira, skąd wydano mu dwa ogromne siedziska. Policjant oba fotele upchał szybko do… radiowozu. Scenę tę można zobaczyć na zdjęciu, które udało się zrobić naszemu reporterowi.

 

Przekroczył uprawnienia?

 

- To skandal! Policja zamiast pilnować porządku na Przystanku Woodstock, znalazła sobie dużo ciekawsze zajęcie: czatowanie na rozdawane za darmo gadżety – krzyczeli wokół wzburzeni uczestnicy zabawy. W tej sprawie skontaktowaliśmy się z Komendą Wojewódzką Policji w Gorzowie Wlkp. Jej rzecznik, podkom. Sławomir Konieczny, podziękował nam za informację. - Zlecone zostały czynności wyjaśniające, mające na celu zweryfikowanie ewentualnego przekroczenia dyscypliny służbowej – dodał. Do sprawy wrócimy.

 

Wojciech Obremski

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij