Obwodnica? Tak, ale z tablicami

Wtorek 20 listopada 2012

Wydawało się, że oddana do użytku 27 grudnia obwodnica Ośna Lubuskiego ucieszy wszystkich: mieszkańców, kierowców i pieszych. Istnieje jednak grupa, która w związku z nową drogą boi się o swoją przyszłość: to przedsiębiorcy z centrum miasta.

 

Przypomnijmy: do końca zeszłego roku, jadąc z Sulęcina lub Gorzowa Wlkp. w kierunku Słubic trzeba było „przebić” się przez centrum miasta. A droga ta, delikatnie mówiąc nie była zbyt komfortowa. – Na tych kocich łbach to trzęsło całym autem. Poza tym było strasznie wąsko – skarżył się nam Stefan Żarnowski, kierowca ze Skwierzyny. Na nierówną, kamienną drogę nic nie można było poradzić, bo podlegała ona ochronie konserwatorskiej. Wprowadzono jedynie zakaz wjazdu tirów do centrum, jednak ruch w mieście wcale nie stał się przez to bardziej płynny. Wąski i nierówny przejazd przez Ośno spędzał sen z oczu niejednemu kierowcy. Z kolei mieszkańcy centrum miasta przeklinali wieczny hałas i smród spalin. Piesi narzekali na brak bezpieczeństwa – jadące przez Ośno auta jeździły często bardzo szybko, nie licząc się z przechodniami. Dlatego zaczęto myśleć o obwodnicy.

 

Całkowicie poza miastem


Budowa ruszyła wiosną 2010 r., a prace skończono w listopadzie zeszłego roku.
Obwodnica to prawie 6 km nowej drogi. Od strony Słubic prowadzi przez las, co pozwala całkowicie ominąć miasto. Dalej przecina o wyjazdową drogę w kierunku Rzepina. Tu powstało rondo. Za stadionem obwodnica skręca w lewo i graniczy z nowym osiedlem mieszkaniowym. Potem przecina drogę przy wyjeździe z miasta w kierunku Sulęcina. To właśnie tam, obok Miejskiego Obszaru Przemysłowego powstało kolejne rondo. Zbudowano także dwa wiadukty, które zapewniają bezkolizyjny przejazd przez skrzyżowania z liniami kolejowymi.
Cała inwestycja pochłonęła ok. 45 mln. zł, a zrealizował ją Zarząd Dróg Wojewódzkich.

 

„Do wynajęcia”

       Może się więc wydawać, że z nowej obwodnicy zadowoleni są wszyscy. Nic bardziej mylnego. – Może i jest tu mniej samochodów. Ale właśnie dlatego boję się, że zbankrutuję! – mówił nam w rozmowie właściciel jednego ze sklepów przy ul. Kopernika (nazwisko do wiadomości redakcji). – Kiedyś, gdy nie było jeszcze obwodnicy, wszyscy, jadący w stronę granicy kierowcy jechali przez centrum Ośna. Panie, ile oni u mnie kupowali! – kręci głową mężczyzna. Według niego, teraz zakupy robią u niego tylko mieszkańcy najbliższych ulic. – Kiedy uruchamiałem ten interes, byłem pewien, że mój sklep już zawsze będzie odwiedzany przez podróżnych. Gdybym wiedział, że to tak się skończy, w ogóle bym się za to nie brał – macha ręką inny sprzedawca. Podobnego zdania była jedna z fryzjerek i przechodząca ulicą pani Emilia. - Coś w tym jest. O, niech pan spojrzy: już kilka sklepów splajtowało – kobieta pokazuje nam puste witryny z napisami „do wynajęcia”.

       - Tu nie chodzi o to, że nam nie podoba się obwodnica. Bo to, że powstała, to była konieczność – przyznaje jeden z kupców (zmotoryzowany). – Ale warto by postawić przy drodze tablice, zapraszające kierowców do centrum miasta. Zyskalibyśmy my, handlowcy i urzędnicy, którzy w ten sposób ściągnęliby do miasta turystów – dodaje.

     O pomyśle sprzedawcy poinformowaliśmy Urząd Miasta w Ośnie Lubuskim. – Urząd Miasta i Gminy dostrzega znaczenie przedstawionego zagadnienia i nie wyklucza wprowadzenia odpowiedniej wizualizacji walorów miasta, w miarę posiadania środków finansowych – czytamy w e-mailu od burmistrza Ośna Stanisława Kozłowskiego.

 

Wojciech Obremski

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij