Los maluchów przesądzony?

Niedziela 26 maja 2013

Radni gminy Sulęcin nie zgodzili się na przejęcie wędrzyńskiego Przedszkola Wojskowego. Czy to oznacza, że już za dwa lata tamtejsze maluchy nie będą miały gdzie się podziać? Niekoniecznie…

 

O problemach wędrzyńskiej placówki pisaliśmy na łamach „Przekroju” niemal rok temu, w wydaniu kwietniowym. Wędrzyńskie przedszkole istnieje od 34 lat, obecnie uczęszcza do niego 50 dzieci. - Serdecznie współczuję mieszkańcom i mieszkankom Wędrzyna. To absurd do kwadratu likwidować przedszkole w czasach, gdzie cały kraj aż wrzeszczy o edukacji wczesno przedszkolnej – pisał wtedy na jednym z forów internetowych Critically. Podobnego zdania byli i są inni. - Przez tyle lat istniało to przedszkole i funkcjonowało dobrze, a teraz wymyślają cuda i chcą je zlikwidować – denerwowała się Lilia.

Przypomnijmy…

 

27 lutego ubiegłego roku na ręce burmistrza Sulęcina wpłynęło pismo od dowódcy Jednostki Wojskowej 1986 ppłk. dypl. Stanisława Gorzelańczyka z prośbą o wyrażenie opinii dotyczącej przekazania władzom samorządowym Przedszkola Wojskowego nr 88 w Wędrzynie. - Ponieważ w piśmie tym zabrakło wielu istotnych informacji na temat funkcjonowania wojskowej placówki przedszkolnej, w tym m.in. informacji o liczbie miejsc w przedszkolu, stanie technicznym obiektu, wysokości nakładów finansowych ponoszonych na funkcjonowanie przedszkola, burmistrz Sulęcina zwrócił się z prośbą o uzupełnienie pisma. Po uzyskaniu wszystkich niezbędnych informacji dotyczących dotychczasowego funkcjonowania placówki, zostanie podjęta decyzja odnośnie jego ewentualnego przejęcia przez gminę Sulęcin – czytamy w piśmie przekazanym redakcji „Przekroju” w zeszłym roku

 

Przegrana walka

 

Tymczasem na jednej z ostatnich sesji Rady Miasta, siedmioma głosami za (przy pięciu przeciw i dwóch wstrzymujących się) radni odrzucili obywatelski projekt uchwały w sprawie nieodpłatnego przejęcia Przedszkola Wojskowego nr 88 w Wędrzynie i przekształcenia go w przedszkole miejskie.
Pod pomysłem przekazania przedszkola miastu podpisało się 836 mieszkańców gminy Sulęcin. Dlaczego walczą o to, by placówka, do której uczęszcza 50 dzieci stała się miejską? Otóż wojsko zamierza prowadzić przedszkole tylko do 2015 r. Mieszkańcy obawiają się zatem, że za dwa lata zmuszeni zostaną do wożenia swoich najmłodszych dzieci do Sulęcina. Takiego rozwiązania nie wyobraża sobie wielu rodziców, których, jak mówią, nie będzie stać na zatrudnienie niani - W tej całej sprawie nie chodzi o dzieci, tylko o zachowanie etatów przedszkolanek – mówiła „Gazecie Lubuskiej” Edyta Jakóbczak, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Wędrzynie. To właśnie tam, zdaniem burmistrza Michała Deptucha, dzieci będą mogły kontynuować naukę w stworzonych specjalnie dla nich oddziałach przedszkolnych. - Szkoła jest przygotowana i na przyjęcie przedszkolaków starszych i tych najmłodszych. Ci ostatni będą mogli wchodzić tam osobnym wejściem – mówiła dyrektorka. Negatywne stanowisko w sprawie przejęcia przedszkola burmistrz tłumaczy też złym stanem budynku oraz brakiem pieniędzy w tegorocznym budżecie gminy. Czy w 2015 r. przedszkole zostanie więc zamknięte? Niekoniecznie, bo twórcy odrzuconego projektu uchwały nie składają broni i planują rozmowy z wojskowymi, by ci przedszkole utrzymali dłużej.

 

 

Wojciech Obremski

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij