Dojrzewanie na siłę
Sobota 2 marca 2013
Najpierw były „Galerianki”. Tytułowe, często nieletnie dziewczyny, które dla paru złotych oddadzą się byle klientowi centrum handlowego. Teraz przyszedł czas na rozrachunek z innym aspektem dojrzałości, jednak wciąż dotyczącym młodych ludzi.
Katarzyna Rosłaniec po sukcesie swego pierwszego filmu postanowiła iść za ciosem i pokazać, że zbyt wczesna dojrzałość psychiczna może być równie destrukcyjna, jak prostytuowanie się w supermarketach. „Bejbi blues” opowiada historię 17 – latki, która chciała mieć dziecko. Tak po prostu. Bez żadnej wpadki, jak to często w tym wieku bywa. Jednak mimo dobrych chęci, opuszczona przez najbliższych, popada w coraz większą depresję, która na tym etapie dojrzewania może okazać się zabójcza… dla niej, lub dla jej nowo narodzonego Antosia.
Tytułową bohaterkę widz może pokochać lub znienawidzić. Te skrajne emocje wynikają z tego, iż oglądając film nasuwa się nam wiele pytań typu: czy była gotowa, czy było warto, co dalej, aż wreszcie… dlaczego? Nowy obraz K. Rosłaniec opowiada o brutalnie przerwanej beztrosce młodości. Czy wybór ten, choć świadomy, okaże się dla bohaterki do udźwignięcia? Na to pytanie niech odpowiedzą widzowie. A już najlepiej będzie, jeśli zmierzą się z nim ci nastoletni.
Wojciech Obremski





